Wisła Dziechcinka – Stożek (Szlak Żółty)

Szlak żółty z prowadzi Wisły-Dziechcinki na Stożek Mały, stamtąd do schroniska i szczytu Stożka Wielkiego jest jeszcze około 500 metrów. W sumie trasa ta ma niecałe 7 kilometrów długości, zawierając też (w pionie) 583 metry podejść w górę i 72 metry zejść w dół. Czas wejścia pod górę to około 2 godziny i 45 minut, a zejście w dół potrwa niecałe 2 godziny. Szlak „rozkręca” się powoli, początkowy jego etap wiedzie asfaltową ulicą Dziechcinka o niewielkim nachyleniu, ale za Jurzykowem robi się coraz bardziej stromo, jednak całość jest dosyć łatwa. Szlak jest całoroczny, nie przebiega przez stoki narciarskie. Jest on niemal prosty, bez ostrych nawrotów, prowadzi cały czas na południowy-zachód.
Na początek szlaku można dotrzeć pociągiem, autobusem (przystanek Wisła Oaza), albo samochodem, jednak jak to bywa w Wiśle- problem z bezpłatnymi parkingami jest niemały. Jakieś 2 i pół miejsca znajdziemy pod mostem kolejowym przy ul.Dziechcinka (fot.5), ponadto w dwóch miejscach szlaku, w wyższej partii ulicy Dziechcinka są szerokie pobocza bez znaku zakazu parkowania (jedno na fot.8), w zatoczce obok przystanku 'Wisła Jurzyków Centrum’ (chyba) też można parkować z boczku, bo nie ma żadnych znaków (fot.9), a autobusy kursują stamtąd raptem 3 sztuki dziennie. Obok pogotowia jest trochę miejsc, ale większość płatnych lub „dla klientów”, niektóre jednak są darmowe (te nieoznaczone i umowne). Kilka miejsc jest przy wschodnim zakończeniu ulicy Ochorowicza. Wszystkie te parkingi są małe i w „szczytowe” dni niepewne, ale niestety jednego, wielkiego parkingu nie ma. W dni „zwykłe” (poza pogodnymi weekendami) raczej wszędzie na wymienionych obszarach znajdzie się jakieś miejsce.
Poniżej mapa, dokładny opis i fotogaleria szlaku żółtego z Wisły-Dziechcinki na Stożek.
Szlak żółty zaczyna się przy przystanku kolejowym Wisła Dziechcinka (fot.1). Oprócz żółtego zaczyna się tutaj także szlak niebieski, który jest równoległy do żółtego, a oba szlaki spotkają się także wyżej, na Kobylej Sałaszy, co umożliwi zrobienie mini-pętli. Pierwsza część szlaku jest mało wymagająca, a nachylenie jest minimalne. Łączonym szlakiem (fot.2) schodzimy z peronu na ulicę Sosnową nowym chodnikiem (fot.3). Na końcu ulicy Sosnowej, za mostem nad rzeką Dziechcinka szlaki skręcają w prawo na ulicę o tej samej nazwie (fot.4), kawałek dalej jest zabytkowy most kolejowy (fot.5). Rzeka Dziechcinka będzie nam towarzyszyła przez większość wędrówki, bo jest równoległa do szlaku, a jej źródła są na Małym Stożku. Za mostem szlak niebieski odbija w lewo (spotkamy go jeszcze później, na Kobylej Sałaszy), a nasz żółty prowadzi prosto, dalej ulicą Dziechcinka (fot.6). Po drodze miniemy kilka pensjonatów oraz ciekawe, zabytkowe pojazdy (jeden na fot.7). W dalszej części jest wspomniane pobocze, gdzie nie ma zakazu parkowania (fot.8) oraz przystanek z zatoczką (fot.9). Na tym etapie przy ulicy nie ma już chodnika, więc trzeba iść jezdnią, ale ruch samochodowy jest tutaj symboliczny. Po dojściu do Osiedla Jurzyków nawierzchnia zmieni się na bardziej naturalną (fot.10). Miniemy kilka chałup i garaży (fot.11), po czym podejście zrobi się coraz bardziej wyraziste (fot.12). Na Osiedlu chwilowo otworzy się widok na północny-zachód (fot.13), następnie szlak wróci w las. Jest u kilka niewielkich strumyków (prawych dopływów Dziechcinki), które niestety płyną po samym szlaku (fot.14). W suche dni nie jest to większy problem, ale po deszczach lub roztopach przydadzą się porządne buty. Wyostrzenie podejścia (fot.15) zwiastuje zbliżającą się Kobylą Sałasz. Jest to siodło na wysokości 780 m.n.p.m. z całkiem nowym widokiem na południe (fot.18). Na Kobylej Sałaszy (fot.17) znowu spotykamy szlak niebieski, który kończy tutaj swój bieg. Niestety nie ma tutaj żadnych ławek, ani wiat turystycznych. Za Kobylą Sałaszą nawierzchnia zmieni się na przeplatankę betonowych płyt (fot.19 i 21, gdy strono) lub asfaltu (fot.20, gdy płasko). Asfaltowa droga została zbudowana od nowa w roku 2018. Po wyjściu na otwarty teren Osiedla pod Małym Stożkiem zobaczymy Stożek Wielki oraz z drugiej strony Cieślar. Na terenie Osiedla teren jest płaski, a szlak wiedzie nawet nieco w dół (fot.23). Skrzyżowanie „Pod Małym Stożkiem” (fot.25) to ważny punkt komunikacyjny. Przebiega tędy granica polsko-czeska, a nasz szlak spotyka tutaj dwa inne: czerwony Główny Szlak Beskidzki oraz czeski szlak zielony, schodzący w dół do miejscowości Hrádek. Można iść w prawo szlakiem czerwonym (na Soszów i Wielką Czantorię, ale wtedy ominiemy Stożek Wielki), z Soszowa można zejść do Dziechcinki szlakiem zielonym, schodzącym do ulicy Skolnity, którą minęliśmy na początku. Nasz żółty szlak prowadzi jednak w stronę Stożka Wielkiego. Na skrzyżowaniu Pod Małym Stożkiem niestety nie ma żadnej wiaty, ani ławki, ale jakieś 5 minut na północ jest Cieślarówka, czyli popularna restauracja z noclegami. Sam Mały Stożek jest dosyć chaotycznie oznakowany, w kilku miejscach (prawdopodobnie losowo wybranych) znaleźć można tablice (polski oraz czeskie), „informujące” o szczycie, (jedna z takowych na fot.24, inna na fot.27). Nasz szlak żółty łączy się z czerwonym i prowadzi na południe, w stronę Wielkiego Stożka. Początkowo teren jest płaski (fot.26), ale po chwili podejście stanie się bardzo strome (fot.28). Na ważnym skrzyżowaniu przed schroniskiem (fot.29 i 30) nasz szlak żółty odbije w prawo, schodząc w dół do czeskiej miejscowości Jablunkov, z kolei z drugiej, wschodniej strony do skrzyżowania dochodzi szlak zielony z Wisły-Głębce (zatem ze skrzyżowania można iść w 4 strony świata). Aby dojść do schroniska należy więc porzucić żółty szlak i iść dalej na południe czerwono-zielonym. Przy schronisku (jednym z najstarszych w Polsce, fot.31) jest punkt widokowy (fot.32), jadalnia i bar, noclegi, oznaczenia, miejsce na ognisko oraz mnóstwo stołów i ławek (w środku i na zewnątrz). Szczyt Stożka Wielkiego (978 m.n.p.m.) znajduje się kawałek na północ od schroniska, prowadzi do niego ścieżka (bez szlaku) wzdłuż linii energetycznej. Widok ze szczytu jest częściowo zasłonięty przez drzewa, ale oś widokowa jest szersza, niż spod schroniska, dlatego warto tam pójść.
Tereny Stożka i okolic są gęsto poprzecinane szlakami, więc na drogę powrotną warto wybrać inną trasę, aby nie chodzić dwa razy tą samą drogą. Niemal wszystkie okoliczne szlaki są opisane na naszej stronie, linki pod galerią. Najbardziej oczywisty wariant to wrócenie na Kobylą Sałasz i tam zejście w dół szlakiem niebieskim, przez Krzakoską Skałę. Jest to ten sam niebieski szlak, który zaczynał się na peronie kolejowym w Dziechcince.
Szlak Żółty z Wisły na Stożek – fotografie:
































Jan Król, wielbiciel regionu Śląska, autor portalu slaskiemiasta.pl, istniejącego od 2009 roku. Magister finansów i księgowości, w wolnym czasie sympatyk podróży, sportu, starych filmów i dobrej muzyki.