Wisła Nowa Osada – Czupel – Smrekowiec (Szlak Zielony)

Szlak zielony z Wisły-Nowej Osady na Smrekowiec ma niecałe 5km długości. Czas wejścia do góry to około 115 minut, a czas zejścia w dół to 80 minut. Trudność oscyluje pomiędzy łatwą, a średnią (początek jest łatwy, potem już nieco gorzej). Przewyższenie wynosi 367 metrów (start na 468 m.n.p.m, koniec na 835 m.n.p.m.), jednakże suma podejść jest znacznie wyższa (434 metry), gdyż trasa zawiera niemało zejść w dół. Sam szlak zielony jest dłuższy, niż opisano w tym artykule, gdyż w drugą (południową) stronę od Nowej Osady prowadzi do Przełęczy Kubalonka, jednak tutaj zajmiemy się odcinkiem „północnym”, z Nowej Osady na Smrekowiec. Na tym szlaku można zaobserwować niezłe widoki i duże zróżnicowanie terenu, roślinności czy samej ścieżki. Oznaczenia szlakowe miejscami bywają dosyć kiepskie, więc nie zaszkodzi posiłkować się jakąś telefoniczną aplikacją z mapami GPS. Szlak prowadzi przez okolice 3 szczytów (Grapa, Czupel, Smrekowiec), wszystkie w Paśmie Równicy, w Beskidzie Śląskim, przy czym na dwa pierwsze należy nieco odejść od szlaku, a trzeci nie jest widokowy- dokładny opis w dalszej części tekstu.

Nachylenie terenu na szlaku jest bardzo zróżnicowane: są momenty płaskie, są podejścia lekkie i ostrzejsze, są też liczne zejścia w dół.

Najpopularniejsze miejsce startowe to skrzyżowanie ulic Wyzwolenia i Na Stoku (fot.3). Jest tam przystanek „Wisła Osada I”, z którego dosyć często kursują autobusy w stronę centrum Wisły oraz do Malinki i Szczyrku. Osada to dosyć spokojna dzielnica Wisły, położona około 3km na południowy-wschód od centrum, dlatego (poza sezonem narciarskim) nie ma w okolicy ani tłumów turystów, ani większych problemów ze znalezieniem bezpłatnego miejsca parkingowego. W sezonie narciarskim zgiełk może być zwiększony, gdyż funkcjonuje tutaj stacja narciarska Nowa Osada, a sam szlak przecina stok narciarski. Dlatego w sezonie narciarskim lepiej odpuścić sobie ten szlak, a jeżeli ktoś koniecznie ma wtedy ochotę nim wędrować- musi nieco zmodyfikować trasę, aby nie kolidowała ona z trasą narciarską. Konkretnie, należy wtedy zacząć ulicą Wróblonki i włączyć się do szlaku po zachodniej stronie stoku, a potem już normalnie szlakiem.

Parkingów bezpłatnych jest sporo. Jeden (fot.2) jest przy przedszkolu nr3 (ul.Wyzwolenia 34). Po drugiej stronie głównej ulicy są sklepy i duży parking, ale z adnotacją „tylko dla klientów”. Szanse na „wezwanie do zapłaty” są niskie, gdyż sklepów jest tam kilka, można dla pewności kupić cokolwiek i zabrać paragon. Kolejny parking (fot.1) znajdziemy po drugiej stronie rzeki Wisły, naprzeciwko skrzyżowania ulic Wyzwolenia i Wypoczynkowej. Jest tam nowy plac zabaw z parkingiem. Poza sezonem narciarskim można też parkować na szerokim poboczu ulicy Na Stoku (z boku betonowych płytek), bliżej ośrodka narciarskiego, lub pod samym jego budynkiem (w sezonie narciarskim miejsca te bywają płatne, ale w dni „bezśnieżne” jest za darmo).

Zaczynamy na południowym końcu ulicy Na Stoku. Po przejściu mostem przez Wisłę (fot.4) szlak wiedzie ulicą z betonowych płytek (fot.5). Po chwili miniemy dolną stację ośrodka narciarskiego, a szlak skieruje się w stronę stoku (fot.6). W okolicy ośrodek (rozszerzając ofertę na sezon letni) wytyczył kilka downhillowych tras rowerowych, ale są one odseparowane od ruchu pieszego, jednak w górach zawsze trzeba zachować czujność. Następnie szlak przecina stok narciarski (fot.7) i przechodzi na jego zachodnią stronę. Jak pisałem wyżej- w dniach „narciarskich” nie przejdziemy tędy i trzeba zacząć wędrówkę z drugiej strony, ulicą Wróblonki. Po przejściu na drugą stronę stoku dojdziemy właśnie do ulicy Wróblonki (fot.8), wyłożoną znajomymi betonowymi płytkami. Następnie szlak przechodzi przez osiedle (głównie nowszych) domków (fot.9), część z nich jest do wynajęcia krótkoterminowego. Za tymże osiedlem, u stup góry Grapa jest górna stacja wyciągu (fot.10), a szlak żegna się z cywilizacją. Dalsza część (już do samego końca) to klasyczna ścieżka górsko-leśna.

Następnie przez około 600 metrów szlak jest płaski, a miejscami wiedzie nawet lekko w dół (fot. 11 i 12). Prześwity przez drzewa fundują nowe widoki, w stronę Malinki. Nachylenie z czasem stanie się wyraźniejsze, a szlak kilka razy ostro zakręci. Za ostatnim skrętem (ostro w lewo) droga będzie prosta, jak  od linijki. Oznacza to początek podejścia pod Czupel (zwany też Czuplem Wiślańskim z powodu zbieżności nazw z kilkoma innymi górami o tej nazwie), czyli najwyższy szczyt na opisywanym odcinku szlaku (882 m.n.p.m.) Niestety, z niewiadomych przyczyn szlak zielony nie przechodzi przez sam szczyt, lecz omija go bokiem, po wschodniej stronie. Iść szlakiem zielonym i nie wejść na Czupel to tak, jakby pojechać do Paryża i nie zobaczyć Wieży Eiffela. Drogi na Czupel są dwie: północna i południowa. Północna jest oznakowana (fot.16), ale idąc pod górę (od strony Wisły) musimy nieco wrócić z powrotem (nadrabiając około 200 metrów w jedną stronę). Droga południowa jest nieoznakowana, więc warto posiłkować się mapami z telefonu (bez nich lepiej iść drogą północną). Na zakręcie ze zdjęcia nr14 trzeba iść prosto, a nie skręcać w prawo. Na szczycie Czupla (fot. 17 i 18) jest punkt widokowy z solidną ławką i tablicą panoramiczną. Nie ma zresztą miejsca na nic więcej, bo płaskiego miejsca jest niewiele, a nazwa Czupel nieprzypadkowo oznacza ostry wierzch. Widok jest świetny, m.in. na Skrzyczne, a przy dobrej pogodzie nawet na Małą Fatrę.

Za Czuplem wracamy na szlak zielony, do jego końca zostało około 700 metrów, z dwoma wyraźnymi zejściami w dół (fot.19). Szlak zielony kończy się na Smrekowcu, spotykając szlak żółty z Wisły-Centrum do Szczyrku (fot.20). Smrekowiec niestety nie jest górą widokową, a na jego szczycie są tylko tablice nawigacyjne.

Alternatywną opcją zejścia w dół (żeby nie chodzić dwa razy tą samą ścieżką) jest wykorzystanie równoległego szlaku czarnego, jest on łatwy i dość jednolity, przez większość długości prowadzi asfaltem (niestety jest też mało widokowy i w górnej części bywa błotnisty). W tym celu na Smrekowcu należy kawałeczek pójść w lewo w stronę Gościejowa i Wisły, a po chwili znowu w lewo szlakiem czarnym. Kończy się on około 1km na zachód od Nowej Osady, na ulicy Wyzwolenia, przy której zaczynaliśmy.


Wisła – Czupel – Smrekowiec (Szlak Zielony) – fotografie:


Opisy szlaków pieszych na Równicę i w obrębie jej pasma:

 
 

O autorze: Jan Król

Jan Król Jan Król, wielbiciel regionu Śląska, autor portalu slaskiemiasta.pl, istniejącego od 2009 roku. Magister finansów i księgowości, w wolnym czasie sympatyk podróży, sportu, starych filmów i dobrej muzyki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry