Szlak Radunia (Tąpadła – Przełęcz Słupicka)

Radunia to druga najwyższa góra w masywie Ślęży. Jej wysokość to 573 m.n.p.m. Niestety, od 2014 roku na szczytowe partie Raduni obowiązuje zakaz wstępu, z powodu założenia tam rezerwatu roślin chronionych. W związku z tym- szlak „niebieski” został przesunięty kilkaset metrów w stronę północną i obecnie omija on szczyt. Jednakże mnóstwo jest ludzi, którzy nie przejmują się zakazem i spacerują „starym” szlakiem, przez szczyt Raduni.

Przedstawiona trasa to „kółeczko”, start i meta znajduje się na parkingu przy Przełęczy Tąpadła. W jedną stronę idziemy szlakiem niebieskim (górą, przez Radunię), a od Przełęczy Słupickiej wracamy podnóżem Raduni, czyli „leśnym” szlakiem zielonym.

Pierwsze kilkaset metrów idziemy niemalże „po płaskim”, następnie czeka nas największe, a wręcz jedyne „zauważalne” podejście pod górę. Na końcu podejścia, gdy teren się wypłaszczy, a szlak kieruje płaską drogą w lewo- musimy zdecydować, czy idziemy szlakiem „oficjalnym”, czy też chcemy złamać przepisy i pójść „starym” szlakiem, przez szczyt. Wybierając trasę „przestępczą”- należy (zamiast w lewo) skręcić w prawo, aby po przejściu około 100 metrów  spotkać szlaban i tablicę, informującą o zakazie wstępu na szczyt Raduni.

Oznaczenia trasy „legalnej” zostały na „nowym” odcinku wymalowane od podstaw, ale stare oznaczenia trasy „nielegalnej” nie zostały do końca usunięte z drzew, więc de facto mamy dwa równoległe szlaki niebieskie, które zbiegają się ze sobą w okolicy Wału Kultowego. W mojej opinii- jeżeli ktoś jest kulturalny, nie wyrzuca śmieci pod nogi i nie niszczy przyrody- ma etyczne prawo do przejścia „starym” szlakiem. Z drugiej strony, jeżeli ktoś jest wandalem i „śmieciarzem” to nawet skierowanie go na niższe partie Raduni nie pomoże przyrodzie. Moje doświadczenia z ludźmi, poznanymi na licznych szlakach górskich wskazują jednoznacznie, że są to osoby o wysokiej kulturze osobistej, więc ostrożne przejście „starym” szlakiem nie uszkodzi miejscowej przyrody.

„Szczyty” Raduni są dwa, a nawet trzy (pomiędzy tzw. Sępią Górą, a Radunią „właściwą”). Niestety, z żadnego z tych szczytów nie ma panoramicznego i okazałego widoku na całą okolicę, ale w niektórych miejscach, między drzewami możemy ujrzeć kawał przestrzeni (z „Sępiej Góry” widać Świdnicę i okolice, a z wschodniej części szlaku można ujrzeć Ślężę i południowe sąsiedztwo Sobótki).

Gdy miniemy najwyższy punkt szlaku i zaczniemy schodzić w dół- po chwili spotkamy drugi szlak o tym samym kolorze, które od tego miejsca połączą się w jeden, niebieski szlak. Niestety, największe skrzyżowanie ścieżek nie jest w żaden sposób oznakowane (!!!), więc trzeba bardzo uważać, aby nie zejść ze szlaku i nie bać się zawrócić do skrzyżowania, gdy przez dłuższy czas nie będzie niebieskich oznaczeń (w przeciwnym razie możemy dojść aż do wsi Słupice, nadrabiając kilka urokliwych, acz nieplanowanych kilometrów).

Po dojściu do Przełęczy Słupickiej spotkamy dwa nowe szlaki- czerwony (do Sulistrowic) oraz zielony. Nasz dotychczasowy szlak (niebieski) kieruje się na wschód, przez wioski i pola, w stronę Jordanowa i Strzelina, gdzie raczej nie chcemy iść. Jeżeli chcemy wrócić na Przełęcz Tąpadła, to najlepiej skorzystać ze szlaku zielonego. Jest on równoległy do szlaku, którym szliśmy przez Radunię, przebiegając około 300-600 metrów na północ od niego.

Szlak „zielony” z przełęczy Słupickiej do Przełęczy Tąpadła to szeroka, równa i łatwa trasa przez las, o długości około 3.5 kilometra i niewielkim nachyleniu (w sumie kilkadziesiąt metrów do góry). Po drodze miniemy Rezerwat „Łąka Sulistrowicka”, na którym spotkamy chronione gatunki roślin. Szlak zielony jest urokliwy, ale jednak monotonny. Pod koniec łączy się on ze szlakiem niebieskim, co oznacza, że jesteśmy z powrotem na Przełęczy Tąpadła.