Przełęcz Tąpadła – Ślęża (Szlak Niebieski)

Szlak „niebieski” z Przełęczy Tąpadła to najbardziej urozmaicone wejście na Ślężę. Urozmaicone są zarówno nawierzchnie (od szerokich dróg pożarowych, przez wąskie ścieżki leśne, aż po skały i kamienne schody), jak i podejścia (ostro w górę, łagodnie w górę, płasko, a nawet łącznie 82 metry w dół). Szlak jest dosyć trudny (jak na warunki ślężańskie), nie da się przejechać go rowerem, ani tym bardziej samochodem. Nie powinno się też zabierać na niego zwierząt ani dzieci, chyba że są ponadprzeciętnie uzdolnione. Zaleca się wchodzić tym szlakiem pod górę, dużo trudniejsze jest schodzenie w dół, gdy jest wiele okazji do poślizgnięcia się i doznania kontuzji, a przy dużym pechu- stracenia życia. Zwyczajową strategią jest wchodzenie na Ślężę szlakiem niebieskim i zejście na dół (do Przełęczy Tąpadła) równoległym, ale dużo mniej wymagającym szlakiem żółtym. Ilość turystów na szlaku niebieskim jest średnia (czyli niższa, niż na szlakach z Sobótki, ale zdecydowanie wyższa, niż np. na opustoszałym szlaku czerwonym z Sulistrowic na Ślężę).

Trasa: Przełęcz Tąpadła – Ślęża | mapa-turystyczna.pl

Szlak niebieski zaczynamy przy parkingu na  Przełęczy Tąpadła. Początkowo, przez chwilę pokrywa on się ze szlakiem żółtym, aby po około 400 metrach odbić w lewo. Następnie przez ponad kilometr idziemy szeroką i płaską aleją pożarową. W sumie pierwsze 1500 metrów idziemy „po płaskim”, w bardzo komfortowych warunkach.

Po przejściu 1500 metrów- nagle szlak skręca ostro w prawo i zaczynają się skały. Przez kolejne 500 metrów podejście jest dosyć strome (obok podejścia przy Wieżycy na szlaku żółtym od strony Sobótki jest to najbardziej strome podejście z wszystkich szlaków na Ślężę). Ostre podejście kończy się przy skale Kazalnica. Tutaj też możemy odbić ścieżką w prawo na szlak żółty, który znajduje się około 200 metrów na wschód (następna okazja do zmiany szlaku będzie dopiero na szczycie).

Następnie znowu idziemy prawie kilometr po płaskiej drodze, a potem znów skręcamy w prawo w skalne podejście do góry. Im wyżej, tym więcej skał. Jednym z ciekawszych miejsc na tym szlaku jest „Skalna Perć” i „Olbrzymki”, gdzie nie obędzie się bez „półwspinaczki”, czyli zachowania szczególnej ostrożności i pomagania sobie rękami.

Końcówka szlaku to niezbyt wymagający spacer przez las z niewielkim podejściem, a finiszowy etap to kamienne „schody” przez tzw. „zbójnickie skały”, które kończą się u stóp wieży widokowej, znajdującej się na szczycie Ślęży.


Zobacz też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.