Żabie Doły

Zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Żabie Doły” położony jest na styku trzech miast: Chorzowa, Bytomia i Piekar Śląskich. Teren składa się z terenów zielonych, hałd oraz zalanych zapadlisk poprzemysłowych, poprzecinanych licznymi nasypami kolejowymi. Zajmuje on powierzchnię około 220 hektarów, z czego 35ha to łączna powierzchnia wszystkich 12 stawów. „Żabie Doły” to popularne miejsce spacerów, rekreacji i wypoczynku wśród mieszkańców Górnego Śląska.

Jeszcze 100 lat temu w tym miejscu panował iście 'księżycowy’ krajobraz industrialny, związany z wydobyciem rud cynku i ołowiu, a także węgla kamiennego pobliskiej Kopalni Barbara-Chorzów. Po zakończeniu działalności górniczej teren został w niebywały sposób 'odzyskany’ przez naturę. W latach 50-tych XX-go wieku pojawiły się stawy, które powstały samoistnie w wyniku wypełnienia wodą zapadlisk postgórniczych (teren zapadł się średnio o 8 metrów). Stopniowo w okolicy zaczęły pojawiać się ptaki (których obecnie jest ponad 120 gatunków, z czego wiele chronionych) i inne zwierzęta. Występuje tutaj też kilkaset gatunków roślin. W roku 1997 roku wojewoda katowicki utworzył rezerwat. Niestety, żadne z miast nie było zainteresowane inwestowaniem w te tereny. W 2018 roku 'wyłamał’ się Bytom, który na swojej części 'Żabich Dołów’ wykonał rekultywację. Powstał nowy parking, tablice edukacyjne, 6 tzw. „czatowni” do obserwacji ptaków, dwie wiaty wypoczynkowe. Wykonano też nową nawierzchnię na najpopularniejszych trasach. Niestety, większa część 'Żabich Dołów’ (ponad 70% powierzchni) położona jest na terenie Chorzowa, którego władze nie są specjalnie zainteresowane inwestowaniem w te tereny. Być może zmieni się to w przyszłości, bo miejsce ma ogromny potencjał rekreacyjny.

Na terenie 'Żabich Dołów’ występuje 12 stawów. Co ciekawe, woda w nich jest różnej czystości. Np. duży staw na północy jest położny przy hałdzie, z której spływają do niego odpady, przez co woda w nim jest zielona. Z kolei sąsiedni staw, położony na południe od niego (dzieli je niecałe 100 metrów) posiada całkiem czystą wodę, gdzie dosyć często można spotkać osoby kąpiące się. Przy większości stawów przesiadują wędkarze.


’Żabie Doły’ bardzo gęsto poprzecinane są liniami kolejowymi, których w szczytowym okresie przemysłowym było tutaj aż 5 (niektóre wąskotorowe). Dzisiaj używana jest tylko jedna, czyli popularna i wyremontowana „węglówka” z Katowic do Tarnowskich Gór. Pozostałe linie zostały zlikwidowane i obecnie zarastają, lub pełnią rolę traktów pieszo-rowerowych. Prawie wszystkie linie kolejowe przecinały się ze sobą bezkolizyjnie, przez co teren posiada ogromną liczbę niepowtarzalnych nasypów i wiaduktów (pod nimi można zaobserwować ciekawe kolorowe murale i  graffiti).


W północnej części 'Żabich Dołów’ (od strony Rozbarku, przy zakładzie 'Orzeł Biały’) znajdują się hałdy po kilkusetletnim wydobyciu rud cynku i ołowiu (ich łączna objętość to około 6 milionów m3). Na dwie z tych hałd można wejść, lub wjechać. Z ich szczytów rozciąga się niezły widok na okolicę. Zadowoleni będą również wielbiciele szaleństw off-roadowych.


Na 'Żabich Dołach’ często można spotkać rowerzystów, jednakże teren nie jest dla nich zbyt przyjazny (na pewno nie są zalecane cienkie opony). 'Żabie Doły’ są jednak rowerowym węzłem komunikacyjnym, gdyż przebiega przez nie kilka tras przelotowych. Jedyna w całości utwardzona, asfaltowa droga (która zresztą była tu „od zawsze” i dawniej jeździły po niej samochody) to „przelotówka”, stanowiąca przedłużenie ulicy Krzyżowej w bytomskich Łagiewnikach, prowadząca do ulicy Kosynierów w piekarskich Brzezinach. Pewnie dalej jeździłyby tu samochody, ale w centralnym skrzyżowaniu 'Żabich Dołów’ ustawione są betonowe klocki uniemożliwiające przejazd pojazdom szerszym od motocykla. Druga, prostopadła do pierwszej „przelotówka” (prowadząca od Doliny Górnika i ulicy Głównej w Chorzowie do Osiedla Arki Bożka i ulicy Pszczyńskiej w Bytomiu) jest utwardzona tylko na krótkim, centralnym odcinku. Pozostałe istniejące szlaki 'Żabich Dołów’ są lokalne i spacerowe, w dużej części prowadzą one „znikąd donikąd”. Miejsce jednak ma duży potencjał na rozbudowę, wystarczy udrożnić (wyciąć krzaki i utwardzić) nieistniejące szlaki po torach kolejowych, zwłaszcza te na terenie Chorzowa i Piekar (z kolei Bytom bardzo dobrze wywiązał się z roli gospodarza swojej części). Obecnie spora część 'Żabich Dołów’ (zwłaszcza północno-wschodnia) jest zwyczajnie niedostępna dla spacerowiczów z powodu zarośli, braku ścieżek i urzędniczego „niedasizmu”.

Dojazd do Żabich Dołów możliwy jest od 4 stron (wszystkie kierunki spotykają się na centralnym 'skrzyżowaniu’, pomiędzy 4 stawami). Od ulicy Pszczyńskiej w Bytomiu można dojechać tylko jednośladem lub pieszo. Od ulicy Krzyżowej w Bytomiu można dojechać samochodem, funkcjonuje tu spory, bezpłatny parking. Od tej samej strony można dojechać też tramwajem (przystanek Arki Bożka, lub Łagiewniki Cmentarz, oba położone niecały kilometr od rezerwatu). Od ulicy Kosynierów w Piekarach można dojechać jednośladem, lub do pewnego momentu samochodem. Od strony Chorzowa Starego można dojechać jednośladem (po kamieniach), ewentualnie można zostawić auto na pobliskim parkingu przy ulicy Głównej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.