Buczkowice – Jaworzyna – Skrzyczne (Szlak Czerwony)

Szlak czerwony na Skrzyczne z Buczkowic

Szlak czerwony z Buczkowic na Skrzyczne ma około 5-8km długości (w zależności gdzie zaczniemy i gdzie skończymy wędrówkę), a przewyższenie w pionie to około 800 metrów. Szlak jest dosyć łatwy, z kilkoma trudniejszymi momentami. Trasa jest urozmaicona i obfitująca w piękne widoki. Szlak jest dosyć dobrze oznakowany, zwłaszcza w dolnej części. Szlak czerwony zaczyna się w Buczkowicach, przy głównym skrzyżowaniu, w którego pobliżu jest przystanek autobusowy. Jeżeli ktoś podróżuje samochodem- najwygodniej zaparkować na ulicy Grunwaldzkiej (na skrzyżowaniu z ul.Kościelną). Naprzeciwko głównego wejścia do kościoła jest duży, utwardzony, bezpłatny parking, na którym praktycznie zawsze jest sporo wolnych miejsc (może poza niedzielą i godzinami, w których odprawiane są msze). Gdyby jakimś cudem nie było tam miejsc- jest jeszcze drugi, duży parking z boku kościoła (ul.Kościelna) oraz trzeci, mniejszy za cmentarzem (również ul.Kościelna). Nie ma możliwości, żeby na żadnym z nich nie było ani jednego wolnego miejsca (musiałby chyba przyjechać papież). Szlak czerwony teoretycznie prowadzi do Jaworzyny, czyli hali na zboczu Skrzycznego, gdzie znajduje się środkowa stacja kolejki linowej ze Szczyrku na Skrzyczne, ale można na szczyt wejść innym szlakiem (objaśnienie w dalszej części tekstu).

Nasza (i zarazem najpopularniejsza wśród turystów) wersja to trasa od parkingu przy kościele w Buczkowicach na szczyt Skrzycznego (korzystając w dalszej części ze szlaku niebiesko-zielonego). Jest to 7 km wędrówki. Zaczynamy na wysokości około 450 metrów n.p.m., a Skrzyczne ma wysokość 1257 m n.p.m. Dobrze widać stąd Magurę, czyli bliską sąsiadkę Klimczoka. Jakieś 50 metrów na zachód od kościoła jest ulica Zielna i właśnie nią należy pójść. Jest to de facto jedyna „miejska” ulica na całym szlaku, gdyż na jej końcu (obok stacji wodociągów) wchodzimy już w las. Kawałek dalej, na wysokości 540 m n.p.m. jest rozwidlenie szlaków, zwane „Pod Filipką”, gdzie nasz szlak czerwony skrzyżuje się z niebieskim szlakiem „papieskim”. Jest tam ławeczka i niewielka kapliczka. 500 metrów dalej i 60 metrów wyżej jest „Rozwidlenie Godziszka”, gdzie również spotkamy szlak „papieski” (skrzyżowań na zboczu Skrzycznego jest dużo więcej, ale ich odnogi najczęściej nie są w żaden sposób oznaczone).

Kolejne 3km będziemy szli już tylko czerwonym szlakiem. Trasa wiedzie bardzo przyjemną, leśną ścieżką o dosyć niewielkim nachyleniu. Drzewostan w przeważającej części jest tu iglasty, więc podłoże będzie miękkie od iglastej ściółki, a zapach cudowny. Po drodze miniemy 2 drewniane mostki. Nieliczne prześwity między drzewami ukażą nam szczyt Skrzycznego z charakterystyczną, stalową wieżą nadawczą.

Mniej więcej w połowie trasy przywita nas Siodło, czyli przełęcz, z której rozciągają się piękne widoki na Szczyrk (na pierwszym planie Osiedle Skalite) i Klimczok. Jest tu duża, drewniana, zadaszona wiata wypoczynkowa oraz kilka ławeczek, a także niewielka kapliczka i krzyż. Siodło jest miejscem popularnym również wśród rowerzystów- na jednośladzie można tu wjechać zarówno od strony Szczyrku, jak i Buczkowic (każdy średnio doświadczony cyklista powinien sobie z tym poradzić).

Za siodłem czeka nas dalsza część odcinka leśnego. Są tu zarówno bardziej strome podejścia, jak i dłuższe wypłaszczenie (gdzieniegdzie szlak wiedzie nawet lekko w dół). Coraz więcej będzie kamieni, a w jednym miejscu (przed 'Becyrkiem’) spotkamy całkiem dużą i atrakcyjną skałę.

Miejsce zwane „Becyrek” położone jest na wysokości 862 m n.p.m. „Becyrek” to skrzyżowanie szlaku czerwonego z zielonym (prowadzącym ze Szczyrku na Skrzyczne). Na „Becyrku” jest drewniana ławeczka. Odtąd będziemy szli szlakiem łączonym, czerwono-zielonym, dosyć intensywnym. Z czasem klimaty leśne zaczną się rozrzedzać, będzie coraz mniej cienia, a oś widokowa powiększy się. Poniższe zdjęcia ułożone są chronologicznie, w kolejności wędrówki.

Fotografie szlaku czerwonego (od Buczkowic do „Becyrka”):


Kilometr za „Becyrkiem” znajduje się miejsce, zwane „Kaskada”, bardzo ważne dla użytkowników szlaku czerwonego. Spotkamy tutaj szlak niebieski. Z „Kaskady” jest około 500 metrów (w dół szeroką „aleją”) do Jaworzyny (widać już dach stacji kolejki). Na „Kaskadzie” mamy do wyboru kilka opcji (najlepiej zaplanować sobie trasę już przed wyjazdem).

  • Opcja 1 – Idziemy do Jaworzyny, dalej szlakiem czerwonym (gdzie kończy on swój bieg). Tam możemy zasiąść w restauracji i wrócić z powrotem, ewentualnie skorzystać z kolejki linowej na Skrzyczne, na upartego można zejść pieszo w dół (lub zjechać kolejką) do Szczyrku szlakiem niebieskim, a do Buczkowic (gdzie prawdopodobnie mamy samochód) będziemy mieli stamtąd jakieś 4km (można podjechać autobusem, który jednak nie kursuje zbyt często).
  • Opcja 2 – Idziemy na szczyt Skrzycznego w linii prostej, po torze zjazdowym (niebezpieczne w czasie sezonu narciarskiego)
  • Opcja 3 (najpopularniejsza) – Idziemy na szczyt Skrzycznego szlakiem zielono-niebieskim

Opcja 1 została wyjaśniona. Opcja 2 jest najszybsza i najkrótsza, ale też najtrudniejsza. Podejście jest naprawdę „dzikie” i męczące (nachylenie średnie powyżej 20%). Ponadto trasa prowadzi przez tor zjazdowy, gdzie zimą, w czasie sezonu narciarskiego jest niebezpiecznie (można zaliczyć kolizję z narciarzem lub zjechać bezwładnie w dół po lodzie, jak worek z węglem).

Opcja 3 jest najpopularniejsza. Na „Kaskadzie” żegnamy się ze szlakiem czerwonym i idziemy do góry łączonym szlakiem zielono-niebieskim. Do pokonania jest około 1500 metrów, a podejść w pionie na tym odcinku jest około 200 metrów. Zajmuje to średnio 45 minut. Szlak jest dosyć przyjemny (poza miejscem, gdzie trzeba przejść wszerz stoku narciarskiego i zimą też jest to niezalecane, zwłaszcza bez raków na nogach). Szlak zielono-niebieski prowadzi leśną, dosyć wąską ścieżką. Są z niej liczne „prześwity” na Żywiecczyznę. Niestety w sezonie wiosenno-letnim sporo tutaj irytujących owadów. W końcowej części miniemy duże pole z jagodami. Na Skrzyczne wychodzimy od strony tarasu widokowego i górnej stacji kolejki linowej. Kawałek dalej jest popularne schronisko PTTK.

Możliwości zejścia w dół jest dużo, aczkolwiek jedyną opcją dotarcia bezpośrednio do Buczkowic jest zejście/zjechanie w dół do „Kaskady” i powrót szlakiem czerwonym, czyli tą samą droga, którą weszliśmy. Na upartego można zejść którymś z licznych szlaków do Szczyrku (4-5km od Buczkowic), ewentualnie zejść pięknym, całorocznym szlakiem niebieskim do Doliny Zimnika, ale wówczas musimy do Buczkowic (9km) podjechać autobusem (kursującym kilka razy na dobę) lub taksówką.

Fotografie od „Becyrka” wzwyż:


Opis wszystkich szlaków pieszych na Skrzyczne:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *