Sopelek Katowice (Kostuchna/Podlesie) – Górka Saneczkowa

Górka sopelek Katowice Kostuchna

Górka saneczkowo-narciarska 'Sopelek’ znajduje się w południowych Katowicach, na granicy dzielnic Kostuchna (Kolonia 'Boże Dary’) i Podlesie. Obiekt położony jest w lesie i od najbliższych zbudowań odgrodzony jest linią kolejową oraz Rowem Malownik. Do 'Sopelka’ można dostać się drogą leśną z dwóch stron. Od Kostuchny (wschodu) zaczyna się ona między bloczkami przy ul.Koraszewskiego 21a-i i z tego miejsca do 'Sopelka’ jest około 630 metrów. Od strony Podlesia (zachodu) należy skorzystać z ulicy Saskiej i po przejściu przez tory i wejściu w las należy skręcić w lewo, na północ (idziemy lasem około 1km od przejścia przez tory). Wjazd samochodem pod „Sopelek” jest fizycznie możliwy, ale nielegalny (znak 'zakaz wjazdu’ z obu stron). Na upartego można też dość do 'Sopelka’ od ul.Sołtysiej, ale wówczas należy przejść przez nasyp linii kolejowej oraz strumyczek.

Przy „Sopelku” w 1986 roku powstał 160-metrowy wyciąg talerzykowy i przez kolejne 32 lata było to bardzo popularne miejsce wśród okolicznych narciarzy i snowboardzistów. Jeszcze w 2010 roku planowano inwestycje w parking,  naśnieżarkę, lodowisko oraz pawilon gastronomiczny, ale ostatecznie sprawy potoczyły się w dokładnie odwrotną stronę. „Sopelek” był niedoinwestowany, a w roku 2017 został całkowicie porzucony przez właściciela. Dzisiaj wyciąg nie nadaje się już do niczego poza rozbiórką, którą zresztą rozpoczęli już złomiarze. Miasto było wstępnie zainteresowane zainwestowanie w 'Sopelek’, ale obiekt jest położony na prywatnej działce, której właściciel sprawia wrażenie mało zainteresowanego tym terenem. Stąd zmiana obecnego stanu rzeczy wydaje się być w najbliższym czacie mało prawdopodobna.

Niemniej jednak górka jest ogólnodostępna i można na niej zjeżdżać, np. na sankach. Ma ona około 175 metrów długości i 15 metrów wysokości, aczkolwiek dojechanie do samego końca jest niemożliwe (bez odpychania) z powodu nierówności terenu. Powierzchnia „zjazdowa” niestety zarasta krzewami, więc istnieje tylko jeden centralny „tor”, który można pokonywać po kolei (nigdy jednocześnie, bo nie ma na to miejsca). Gdyby wyrównać teren i wyciąć chaszcze (co byłoby dosyć łatwym zadaniem), to efekt byłby znakomity, niestety trudno to zrobić na prywatnej działce. W obecnej sytuacji da się zjechać mniej więcej do połowy długości trasy, co i tak jest całkiem atrakcyjne, zwłaszcza dla najmłodszych. Jeżeli śniegu jest dużo i jest on rozjeżdżony (śliski i pokrywający nierówności terenu) to zjeżdża się bardzo komfortowo i można przejechać ponad 100 metrów. Dwoma niewątpliwymi atutami są: położenie w lesie (czyste powietrze i cisza) oraz stosunkowo mało ludzi (w porównaniu np. z górką w Parku Kościuszki). Głównym minusem jest to, że obiekt lata świetności ma już za sobą (jest nierówny i zarośnięty), ale mimo to jest warty odwiedzenia.


Sprawdź też opisy innych górek saneczkowych:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *