Jaworzyna Śląska – Żwirownia

Jaworzyna Śląska to 5-tysięczne miasteczko na Dolnym Śląsku. Położone jest niecałe 10km od Świdnicy, około 25km od Wałbrzycha i około 50km od Wrocławia. Funkcjonuje tu słynne Muzeum Kolejnictwa, które warto zwiedzić. W tym artykule zajmiemy się jednak Żwirownią, czyli stawem w Jaworzynie Śląskiej, przy którym można uprawiać plażowanie i wędkarstwo. Jak sama nazwa wskazuje- staw powstał w wyrobisku byłej żwirowni. Jego wymiary to około 600×400 metrów. Woda w nim jest dosyć czysta i nadaje się do kąpieli (na własną odpowiedzialność).

Żwirownia dawniej była bardzo zadbana i „doinwestowana”. Ponoć około 20 lat temu były tu 2 stawy, wyposażone w ławki, place zabaw, restauracje, boiska, kajaki, budki ratownicze, niestety, z powodu podniesienia się poziomu wody- nic z tego już nie zostało, a stawy połączyły się w jeden. Obecnie Żwirownia jest terenem dosyć dzikim. Od północy przebiega linia kolejowa z Jaworzyny do Świdnicy (stacja w Jaworzynie znajduje się niecały 1km od Żwirowni). Infrastruktury plażowo-wypoczynkowej praktycznie już tutaj nie ma, nie licząc położonej na zachodnim brzegu restauracji „Magnolia Rast” (o standardzie „weselnym”). Nie ma ratowników, sklepów, toalet, ani wypożyczalni sprzętów pływających. Co więc jest? Woda i piękna przyroda. Południowa część stawu to ścieżka, wzdłuż której znajdują się rozliczne mini-plaże (największa, o powierzchni około 0.5 hektara jest w centralnej części południowego brzegu stawu). Można wjechać samochodem praktycznie nad samą wodę (od strony restauracji, lub ul. Piaskowej, ewentualnie od Węglowej- wszystko to są polne drogi, ale w miarę równe), co praktykowane jest przez wielu turystów (osobiście tego nie pochwalam). Można też zostawić samochód na jednym z dwóch bezpłatnych parkingów w okolicach wspomnianej restauracji „Magnolia” (wjazd od ulicy Towarowej). Północna część Żwirowni to stromy klif, ale u jego dołu również znajduje się kilka mini-plaż. Miejsce godne jest polecenia dla wędkarzy oraz plażowiczów z własnym wyposażeniem (grill, namioty, przyczepy kempingowe). Ludzi jest raczej niewielu (w porównaniu np. z pobliskim Żarowem czy Mietkowem), więc na Żwirowni bywa całkiem kameralnie i spokojnie.


Sprawdź też opisy innych dolnośląskich kąpielisk:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.